Sadzę Lasy w szkle...

Otaczam się butlami wypełnionymi zielenią, to przywraca we mnie stan wewnętrznej równowagi. Nie pozwala zapomnieć. I nie chodzi tu tylko o zieleń, naturę, lasy, które trzeba chronić. Chodzi o ochronę mojej własnej wrażliwości.

Stworzenie miniaturowego ekosystemu jest bardzo pracochłonne, wymaga wiele czasu, ogromnej uważności i cierpliwości, jest swoistą medytacją. Moje Lasy mówią o mnie. Pokazują to, czego nie widać na pierwszy rzut oka. To, czego większość ludzi we mnie nie zauważa. Pokazują moją delikatność, a może nawet kruchość. To, że potrafię być cierpliwa, pracowita i wytrwała. Ten las to sekret, cząstka mojego dzieciństwa – mojego najważniejszego dziedzictwa. Kiedy sadzę las, jestem blisko siebie. Lasy w butlach, miniaturowe samowystarczalne ekosystemy pokazują, że natura doskonale poradzi sobie bez nas. My bez niej nie.

Lasy-w szkle żyją, ponieważ w ich zamkniętej przestrzeni tworzy się całkowicie samowystarczalny ekosystem, w którym rośliny mogą przetrwać wytwarzając za pomocą fotosyntezy wszystkie potrzebne im do życia
substancje odżywcze. Jedyne, co przenika z zewnątrz, to światło. Dostarcza ono energii niezbędnej do produkcji substancji odżywczych i wzrostu. Światło padające na liście jest absorbowane przez białko zawierające chlorofil (zielony pigment). Część energii przenoszonej przez światło jest przechowywana w postaci cząsteczek trójfosforanu adenozyny (ATP). Reszta energii służy do odrywania elektronów z cząsteczek wody pobieranej przez korzenie roślin. Te uwolnione elektrony uczestniczą w reakcjach chemicznych przekształcających dwutlenek węgla w węglowodany.
Podczas tych reakcji uwalniany jest także tlen. Proces fotosyntezy jest odwróceniem procesu oddychania komórkowego, który występuje w wielu organizmach – także u człowieka.
W procesie oddychania węglowodany reagują z tlenem, w wyniku czego powstaje dwutlenek węgla,woda oraz uwalniania jest energia.
Nasz zamknięty ekosystem również wykorzystuje oddychanie komórkowe.
Za jego pomocą rozkłada obumarłe szczątki roślin. Podczas tego procesu bakterie wewnątrz gleby ogrodu-butelki absorbują tlen wyprodukowany przez rośliny, a same uwalniają dwutlenek węgla, który jest ponownie wykorzystywany przez rośliny.

I, oczywiście, w nocy, kiedy nie ma światła słonecznego niezbędnego do zachodzenia fotosyntezy, rośliny również będą korzystać z oddychania komórkowego, aby utrzymać się przy życiu dzięki zgromadzonym w składnikach odżywczych zapasom energii.

Także obieg wody w ogrodzie-butelce jest obiegiem zamkniętym.Woda z gleby jest wchłaniana przez korzenie, następnie uwalniana przez parowanie, by w końcu dzięki skraplaniu znów powrócić do gleby.

 

Justyna Stoszek

Edukację artystyczną rozpoczęła w Liceum Sztuk Plastycznych (specjalność snycerstwo, dyplom z rzeźby). Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie ukończyła w 1999 roku (dyplom z malarstwa). Od ponad 10 lat zajmuje się odkrywaniem nowych, twórczych przestrzeni. Wystawia swoje prace w Polsce i Wielkiej Brytanii. Jest nauczycielką Jogi oraz założycielką centrum Ananda. Od kilku lat realizuje autorski, interdyscyplinarny warsztat twórczy pod nazwą ”Przepływ”. Poszukuję połączeń pomiędzy różnymi dziedzinami sztuki, przy czym najważniejszym przesłaniem prowadzonych przez nią zajęć jest kształtowanie umiejętności transformowania uczuć w ruch, obrazy, taniec, poezję czy dźwięk, a tym samym głęboka praca z wyobraźnią i wrażliwością.

Naukę litografii rozpoczęła latem ubiegłego roku w Doświadczalnej Pracowni Litografii im. Pabla Picassa w Warszawie.

Najnowszy projekt o nazwie FOREST FOREVER to miniaturowe lasy sadzone w szkle.
Lasy-w szkle żyją, ponieważ w ich zamkniętej przestrzeni tworzy się całkowicie samowystarczalny ekosystem, w którym rośliny mogą przetrwać wytwarzając za pomocą fotosyntezy wszystkie potrzebne im do życia substancje odżywcze.